W ostatnich latach cała seria ataków active killerów i active shooterów została przeprowadzona w Paryżu i Londynie. Były to działania przede wszystkim islamskich terrorystów przeprowadzonych przez członków bądź sympatyków tzw. państwa islamskiego.

W Londynie doszło do kilku ataków z użyciem noża zaliczanych do sytuacji active killer.  06 grudnia 2015 roku doszło do ataku nożownika w Londyńskim metrze. Według relacji świadków uzbrojony w nóż mężczyzna miał grozić pasażerom znajdującym się na peronie i zdołał poważnie zranić jednego z nich. Napastnik zaatakował również dwie inne osoby, które doznały niegroźnych obrażeń. Wezwani policjanci użyli paralizatora (tasera) i obezwładnili nożownika. Rzecznik policji nie potwierdził informacji dziennika „London Evening Standard”, według których napastnik krzyczał: „To za Syrię !”. Traktujemy to (zajście) jako incydent terrorystyczny – oświadczył Richard Walton, szef Dowództwa Antyterrorystycznego londyńskiej policji.

Może Cię zainteresować:

Nie tylko Christchurch. Przypadki ataków active shooter/active killer z ostatnich lat. Część 1: Columbine

Nie tylko Christchurch. Przypadki ataków active shooter/active killer z ostatnich lat. Część 1: Columbine

W ostatnich latach cała seria ataków active killerów i active shooterów została przeprowadzona w Paryżu i Londynie. Były to działania przede wszystkim islamskich terrorystów przeprowadzonych przez członków bądź sympatyków tzw. państwa islamskiego. Czytaj dalej

23 marca 2017 roku na Moście Westminsterskim doszło do ataku terrorystycznego, podczas którego napastnik taranował ludzi rozpędzonym samochodem, a następnie rozbił się nim przed brytyjskim parlamentem. Tam wydostał się z samochodu i zaatakował nożem stojącego w pobliżu funkcjonariusza policji Keitha Palmera, zadając mu trzy rany w głowę, ramię i brzuch. Na skutek obrażeń mężczyzna zmarł. Terrorysta chciał dostać się do parlamentu, ale został zastrzelony przez Brytyjskie służby bezpieczeństwa. Zamachowcem okazał się 52-letni Khalid Masood. Oprócz 48-letniego policjanta zginęli: 54-letni amerykański turysta i 43-letnia kobieta pochodzenia hiszpańskiego. W ataku rannych zostało ok. 40 osób, 29 trafiło do szpitali. Masood, urodzony w hrabstwie Kent obywatel Wielkiej Brytanii, był wielokrotnie skazany za przestępstwa niezwiązane z działalnością terrorystyczną. Nie był jednak objęty żadnym z prowadzonych obecnie dochodzeń, a wcześniejsze informacje wywiadowcze nie wskazywały na to, że zamierza przeprowadzić zamach terrorystyczny.

Może Cię zainteresować:

Nie tylko Chirstchurch. Przypadki ataków active shooter/killer. Część 2: Utøya, Izrael, Las Vegas, Sieradz

Nie tylko Chirstchurch. Przypadki ataków active shooter/killer. Część 2: Utøya, Izrael, Las Vegas, Sieradz

W ostatnich latach cała seria ataków active killerów i active shooterów została przeprowadzona w Paryżu i Londynie. Były to działania przede wszystkim islamskich terrorystów przeprowadzonych przez członków bądź sympatyków tzw. państwa islamskiego. Czytaj dalej

Nie wszystkie ataki nożowników jakie miały miejsce w Londynie zaliczyć można do ataków o podłożu terrorystycznym. Ten przypadek miał znamiona zwykłego przestępstwa. 16 października 2017 w okolicy stacji Parsons Green w londyńskim metrze trzech mężczyzn zostało pchniętych nożem. Władze poszukują napastnika i narzędzia zbrodni. Motywy działania mężczyzny nie są znane. Londyńska policja jednak uspokaja, że jego działanie nie miało podłoża terrorystycznego.

Wyjątkowym zamachem terrorystycznym, na który składały się symultaniczne akcje w kilku miejscach miasta było wydarzenie mające miejsce w Paryżu 13 listopada 2015 roku. Zamach łączył w sobie sytuacje active shooter, sytuacje typu hostage, a także ataki bombowe.

Zamachowcy zaatakowali 7 razy, na co składało się sześć strzelanin i trzy eksplozje. Strzelaniny miały miejsce w teatrze  Bataclan przy bulwarze Voltaire’a oraz na rue Alibert, rue de la Fontaine-au-Roi, rue de Charonne, avenue de la République i bulwarze Beaumarchais’go. Eksplozje miały miejsce w pobliżu Stade de France.

Ataki rozpoczęły się o 21:16. Do pierwszego otwarcia ognia doszło w restauracji Petit Cambodge, gdzie zginęły cztery osoby. Sprawcy otworzyli również ogień w stronę ludzi znajdujących się na ulicy koło kanału Saint Martin. Według agencji Associated Press, cytującej rzecznika policji, zginęło tam 11 osób.

Może Cię zainteresować:

Sytuacja aktywny zabójca/aktywny strzelec (active killer/shooter). Kiedy walczyć?

Sytuacja aktywny zabójca/aktywny strzelec (active killer/shooter). Kiedy walczyć?

W ostatnich latach cała seria ataków active killerów i active shooterów została przeprowadzona w Paryżu i Londynie. Były to działania przede wszystkim islamskich terrorystów przeprowadzonych przez członków bądź sympatyków tzw. państwa islamskiego. Czytaj dalej

Do najbardziej drastycznych zdarzeń doszło w teatrze Bataclan. Zamachowcy wzięli zakładników z których 87 zastrzelili i wdali się w wymianę ognia z policją. Policja przypuściła szturm teatru, który zakończył się 14 listopada 2015 o godzinie 0:58 czasu lokalnego. W trakcie działań policyjnych zabito ośmiu sprawców. Łącznie zginęło 130 osób. Ponad 300 zostało rannych, z czego 99 było w ciężkim stanie. Strzelanina miała również miejsce w centrum handlowo-rozrywkowym Les Halles.

W Polsce także 22 października 2017 roku na terenie galerii handlowej w Stalowej Woli także doszło do ataku active killera, który posługiwał się nożami. I ten incydent ten nie miał znamion ataku terrorystycznego. W galerii handlowej „VIVO” w piątek, 20 października ok. godz.15.00 nożownik zaczął nagle atakować klientów. Zadawał ciosy na oślep przypadkowym osobom. Ludzie wzywając pomocy zaczęli uciekać i chowali się w sklepach. Niestety, nie wszystkim udało się uciec przez szaleńcem. Od ciosów nożem zginęła 1 osoba, 9 zostało rannych. Nożownika udało się obezwładnić klientom centrum handlowego. Szaleńcem, który zaatakował bezbronnych ludzi okazał się Konrad K., 27-letni mieszkaniec Stalowej Woli. Napastnik ugodził ją kilkakrotnie w klatkę piersiową i plecy. O napastniku wiadomo niewiele. Nie był wcześniej notowany, w chwili ataku był trzeźwy. Świadkowie mówią, że działał jak w amoku.

Może Cię zainteresować:

Zamachy terrorystyczne w Nowej Zelandii. Dziesiątki zabitych i rannych

Zamachy terrorystyczne w Nowej Zelandii. Dziesiątki zabitych i rannych

W ostatnich latach cała seria ataków active killerów i active shooterów została przeprowadzona w Paryżu i Londynie. Były to działania przede wszystkim islamskich terrorystów przeprowadzonych przez członków bądź sympatyków tzw. państwa islamskiego. Czytaj dalej

Zdarzenie dokładnie relacjonuje świadek ataku, który osobiście przestraszył nożownika:

– Przyjechałem pierwszy, żona miała dojechać. Nie chciałem czekać na nią w samochodzie, bo chciałem coś zobaczyć w galerii, więc wszedłem i dosłownie jak przeszedłem 20 metrów, zaczęli krzyczeć ludzie: „uważaj, atakuje”. Jak się już odwróciłem, to napastnik był trzy metry ode mnie, miał ręce podniesione, trzymał nóż i chciał mnie zaatakować – opowiada pan Grzegorz. W pierwszym momencie usunął się w bok. – Zacząłem przed nim uciekać, po chwili odwróciłem się i powiedziałem mu: „albo ja, albo ty” i wystartowałem do niego do bicia. Zatrzymał się, popatrzył na mnie i uciekł w drugą stronę. Jak go poprosiłem do konfrontacji ze mną, to popatrzył się i był w szoku, że mu się postawiłem – dodaje rozmówca TVN24. Zdaniem świadka, uratowało go opanowanie. – Jestem sprzedawcą, jeżdżę na szkolenia, na których uczą nas, że czasami lepiej przejąć kontrolę nad kimś. Odruchowo chciałem się postawić. Stwierdziłem, że jak będę biegł i odwrócę się plecami, to może mnie nożem sięgnąć, bo nóż był duży. Miał dwa noże w ręku i atakował wszystkich, którzy mu się pod rękę nawinęli. Płacz, panika, strasznie tam było. Mężczyzna jednocześnie wskazuje, że nie zgadza się z tłumaczeniem obrońcy nożownika, według którego napastnik mógł nie do końca mieć świadomość swych czynów. – Stanął naprzeciwko mnie i był świadomy – podkreśla. Mówi także, że spojrzał napastnikowi w oczy. – W pierwszej kolejności widziałem tam zabójcę – opowiada pan Grzegorz. W środku galerii handlowej widział także rannych. – Widziałem, jak mężczyzna leżał cały zakrwawiony, na podłodze leżała też
„ciachnięta” dziewczyna. Płacz, panika, strasznie tam było
. Świadek widział też moment ujęcia nożownika. – Stałem na zewnątrz i zauważyłem, że od drugiego wejścia po parkingu zewnętrznym biegnie dwóch mężczyzn i krzyczy, że to ten [napastnik – red.], rozpoznałem, że to on i w udałem się w jego stronę. Jeden z mężczyzn go przewrócił i nogą go przytrzymał, a drugi okładał – relacjonuje w rozmowie z TVN24.

W większości wyżej opisanych sytuacji z udziałem active killerów i shooterów podjęcie walki przez przynajmniej jedną osobę, za którą poszłyby kolejne, prawdopodobnie przyczyniłoby się do zmniejszenia liczby ofiar i obezwładnienia napastnika, tak jak w przypadku ataku nożownika w centrum handlowym w Stalowej Woli. Znacznie trudniej byłoby podjąć walkę kilkoma uzbrojonymi przeciwnikami jak w przypadku ataku na Bataclan. W przypadku opisanych ataków czynny opór mógłby jednak powstrzymać napastników. Dowodem na to jest atak z 11 grudnia 2017 roku, podczas którego przechodnie sami obezwładnili nożownika. Także londyńskie ataki nożowników skłaniają do refleksji związanej z postawieniem czynnego oporu nożownikowi.

Dr. Tomasz Mleczek