Pod koniec listopada ubiegłego roku Policja rozpisała przetarg na dostawę 200 kompletów granatników rewolwerowych, ale postępowanie zostało unieważnione. Powód? Zmieniły się okoliczności i teraz służba pilniej potrzebuje paralizatorów.

Policja chciała kupić 200 kompletów granatników ręcznych kal. 40 mm. Na polskim rynku tego rodzaju sprzętu specjalnego jest kilka podmiotów, które mogłyby zrealizować dostawy dla mundurowych, ale w przetargu oferty wystosowały tylko dwie firmy.

Może Cię zainteresować:

Akcja służb: zlikwidowano nielegalne magazyny tytoniu i drukarnię opakowań [WIDEO]

Akcja służb: zlikwidowano nielegalne magazyny tytoniu i drukarnię opakowań [WIDEO]

Pod koniec listopada ubiegłego roku Policja rozpisała przetarg na dostawę 200 kompletów granatników rewolwerowych, ale postępowanie zostało unieważnione. Powód? Zmieniły się okoliczności i teraz służba pilniej potrzebuje paralizatorów. Czytaj dalej

W dokumentacji przetargowej czytamy, że granatniki dla Policji chciały dostarczyć Zakłady Mechaniczne „Tarnów”, należące do Polskiej Grupy Zbrojeniowej. Za 200 kompletów granatników ręcznych z gwarancją na 36 miesięcy (lub 3 000 strzałów) spółka z grupy PGZ chciała otrzymać 5,166 mln zł. „Tarnów” wyraźnie wygrywał ceną, ponieważ drugi podmiot, który stanął do przetargu – firma UMO Sp. z o.o. z Zielonki – sprzęt z gwarancją na 48 miesięcy (lub 4 000 strzałów) wyceniła na ponad 6,3 mln zł.

Ostatecznie jednak Policja granatników nie kupi. Postępowanie przetargowe zostało unieważnione. W piśmie z 16 stycznia 2019 roku, które Komenda Główna Policja wystosowała do firm uczestniczących w postepowaniu, czytamy, że przetarg unieważniono „w związku z wystąpieniem istotnej zmiany okoliczności powodującej, że prowadzenie postępowania lub wykonanie zamówienia nie leży w interesie publicznym, czego nie można było wcześniej przewidzieć”.

Może Cię zainteresować:

Bell 407GXi śmigłowcem patrolowo-obserwacyjnym Policji

Bell 407GXi śmigłowcem patrolowo-obserwacyjnym Policji

Pod koniec listopada ubiegłego roku Policja rozpisała przetarg na dostawę 200 kompletów granatników rewolwerowych, ale postępowanie zostało unieważnione. Powód? Zmieniły się okoliczności i teraz służba pilniej potrzebuje paralizatorów. Czytaj dalej

W dalszej części dokumentu czytamy, że Policja ma obecnie inne priorytety w zakresie wyposażenia funkcjonariuszy sprzęt. Zmiana wynika z wejścia w życie przepisów ustawy z 14 grudnia 2018 roku o ochronie danych osobowych przetwarzanych w związku z zapobieganiem i zwalczaniem przestępczości oraz ze zmiany ustawy o Policji. Dokładnie chodzi o przepisy, które umożliwiają funkcjonariuszom Policji „obserwowanie i rejestrowanie przy użyciu środków technicznych, obrazu i dźwięku w trakcie interwencji w miejscach innych niż publiczne”. Ustawę tę prezydent podpisał 8 stycznia, a jej zapisy weszły w życie 14 dni później.

W innym miejscu dokumentu Policja wyjaśnia: „Powyższe okoliczności sprawiają, że będące w posiadaniu Policji paralizatory wyposażone w rejestrację obrazu i dźwięku uzyskają nowe, usankcjonowane prawem, możliwości użytkowania w trakcie wykonywania czynności służbowych przez funkcjonariuszy. Ważnym jest podkreślenie, że Policja, dysponując ograniczonymi środkami, musi je rozdzielać na zadania o najwyższych priorytetach. W ocenie Policji, środki wstępnie zaplanowane na zakup granatników powinny zostać wydatkowane na o wiele istotniejszy zakup paralizatorów elektrycznych dwugniazdowych, wyposażonych w urządzenia do rejestracji obrazu i dźwięku”.

Podpis: łp, fot. Zakłady Mechaniczne „Tarnów”.